top of page
  • Anna Maria Plata

Gmina (nie)przyjazna dzieciom, czyli sprawa z mojego podwórka, o rekrutacji do przedszkoli

Zaktualizowano: 3 sty

Dosłownie z mojego, ponieważ dotyczy mojego dziecka, które miało w jeszcze bieżącym 2022 roku zacząć przygodę w polskim przedszkolu. Z rozsądku oczywiście, jako przedszkole pierwszego wyboru, wybrałam placówkę najbliższą miejscu zamieszkania i złożyłam odpowiednie dokumenty.


Czy to na pewno środek Europy w XXI wieku?


Jakież było moje zdziwienie, gdy po zakończonym procesie rekrutacyjnym okazało się, że złożony przeze mnie wniosek został odrzucony, czego konsekwencją jest fakt, że moje dziecko nie podeszło do rekrutacji w żadnej z pięciu wybranych przeze mnie placówek. Chcąc ustalić co się zadziało, złożyłam osobiście w przedszkolu wniosek o uzasadnienie decyzji Komisji Rekrutacyjnej, na który otrzymałam odpowiedź, że kandydatura mojego dziecka została odrzucona bez rozpatrywania spełnienia kryteriów, gdyż nie dostarczyłam wymaganych dokumentów na adres e-mail, a poprzez ePUAP, co było niezgodne z “zasadami rekrutacji”.


Od rozstrzygnięcia Komisji Rekrutacyjnej przedszkola odwołałam się oczywiście do Dyrektor Przedszkola, co stanowi standardową drogę odwoławczą w takich sytuacjach. W odpowiedzi otrzymałam decyzję podtrzymującą rozstrzygnięcie Komisji Rekrutacyjnej ponownie powołującą się na “zasady rekrutacji”, które w mojej ocenie, nie mają mocy prawnej, a pomijają normy prawa powszechnie obowiązującego.

Wyjaśnienie jest banalnie proste, choć okazuje się, że nie dla każdego, gdyż te same zasady rekrutacyjne obowiązują w większości gmin w całej Polsce.


ePUAP nie dla rodzica


Zasady rekrutacji, wydane przez Wiceprezydenta Miasta Gdańska, na które powołuje się Komisja Rekrutacyjna, nie są źródłem prawa powszechnie obowiązującego przewidzianym w Konstytucji RP. Mogą być traktowane jako pewnego rodzaju instrukcja ale bezwzględnie powinny być utworzone w poszanowaniu i zgodzie z przepisami polskiego prawa. Wykraczają one jednak poza granice upoważnienia ustawowego zawartego w art. 131 ust. 4 oraz 154 ust. 1 i 3 ustawy Prawo oświatowe i ingerują w materię uregulowaną tym aktem prawnym oraz ustawą Kodeks postępowania administracyjnego. Natomiast Zarządzenie Prezydent Miasta Gdańska w sprawie ustalenia terminów postępowania rekrutacyjnego i postępowania uzupełniającego oraz terminów składania dokumentów do publicznych przedszkoli, publicznych innych form wychowania przedszkolnego oraz oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych prowadzonych przez Gminę Gdańsk, które niewątpliwie jest źródłem prawa wydanym na podstawie ustawy, przewiduje w pierwszym etapie rekrutacji po prostu złożenie wniosku o przyjęcie nie ingerując w sposób dokonania tej czynności. Również na platformie Vulcan, przez którą prowadzona jest rekrutacja, widnieje informacja, że złożenie wniosku przez ePUAP jest możliwe w przypadku, gdy w danej gminie dopuszczona jest rekrutacja elektroniczna. Dołożyć można do tego fakt, że przedszkole jest jednostką budżetową gminy, a taka, jak wynika z Ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, w art. 2 pkt 2 wskazuje, że ma obowiązek posiadania ePUAP.

Zgodnie z przepisem art. 63 kpa podania dostarcza się na piśmie, telefaksem, ustnie do protokołu bądź przez doręczenie elektroniczne. EPUAP jest formą doręczeń elektronicznych, natomiast poprzez e-mail dokumenty można dostarczać jedynie, kiedy odrębne przepisy tak stanowią, w przeciwnym razie podanie złożone w takiej formie pozostawia się bez rozpoznania. Istotne jest również, że wniosek składa się do Dyrektora Przedszkola, a nie do Komisji Rekrutacyjnej, która według słów Pani Dyrektor nie ma dostępu do ePUAP.

Biorąc pod uwagę te wszystkie składowe, należy wyciągnąć wniosek, że moje dokumenty zostały złożone prawidłowo.

Gdyby nie niezastosowanie oraz nieprawidłowe zastosowanie przepisów w rekrutacji, moje dziecko miałoby szanse na przyjęcie do przedszkola gminnego, z uwagi na fakt, że najniższa liczba punktów, z jaką dziecko zostało przyjęte wynosiła 36, natomiast wedle kryteriów ustawowych oraz ustalonych przez organ prowadzący przedszkole uchwałą Nr XXX/782/20 Rady Miasta Gdańska z dnia 26 listopada 2020 r. moje dziecko otrzymałoby 136 punktów.

Nie kryłam oburzenia tą sytuacją, co zaowocowało tym, że zdecydowałam się zaskarżyć decyzję Dyrektor Przedszkola do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wnosząc o uchylenie tej decyzji i zarzucając jej naruszenie:

  1. Art. 87 Konstytucji poprzez podejmowanie decyzji na podstawie Wytycznych nie będących źródłem prawa na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a które są sprzeczne z ustawami.

  2. Art. 63 Ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U.2021.0.735 t.j.) poprzez niezastosowanie tego przepisu w procesie rekrutacji mojego dziecka do przedszkola.

  3. Art. 158 ust. 2 Ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe (Dz.U.2021.0.1082 t.j.) poprzez nieprawidłowe zastosowanie tego przepisu w procesie rekrutacji mojego dziecka do przedszkola.

Gdańsk miastem dialogu


Tutaj spotkało mnie kolejne zaskoczenie, gdyż w procesie samokontroli wydanej decyzji, skontaktował się ze mną prawnik reprezentujący Gminę Gdańsk i przyznał rację mojemu tokowi myślenia. Po krótkiej i bardzo uprzejmej rozmowie zawarliśmy ustną ugodę, w ramach której pierwotnie ja miałabym wycofać skargę z WSA, a Gmina zobowiązałaby się do cofnięcia wydanej decyzji i przyjęcia mojego dziecka do danego przedszkola. Ponieważ w międzyczasie zdążyłam już zapisać dziecko do przedszkola niepublicznego, gdyż nie mogłam ryzykować, że pozostaniemy bez żadnej placówki, zaproponowałam, że zamiast tego wycofam skargę z WSA, Gmina nie będzie musiała przesuwać środków budżetowych aby utworzyć dodatkowe miejsce w przedszkolu, ale pod warunkiem, że w kolejnych latach rekrutacja w Gminie Gdańsk będzie odbywała się już zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i jakby nie patrzeć, zdrowym rozsądkiem.

Moja propozycja znalazła uznanie u pełnomocnika Gminy Gdańsk, który zapewnił mnie, że osoby w Magistracie, odpowiedzialne za rekrutacje, zostaną odpowiednio przeszkolone aby w przyszłości takie sytuacje nie miały miejsca. Nasze porozumienie, w związku z tym weszło w życie. Kolejnego dnia wykonałam swoją część porozumienia i cofnęłam skargę. Od tamtego czasu minęło już kilka dobrych miesięcy. Kilka kolejnych, do rozpoczęcia procesu rekrutacyjnego na rok szkolny 2023/2024 przed nami. Aktualnie, pozostaje mi jedynie obserwacja, czy zmiana na lepsze w Gdańsku, w tej dziedzinie życia będzie miała faktycznie miejsce i szczerze mówiąc, ze zniecierpliwieniem oczekuję pierwszych informacji o rozpoczęciu rekrutacji, aby dowiedzieć się ile faktycznie warte jest słowo dane przez przedstawicieli naszego miasta.



36 wyświetleń0 komentarzy
bottom of page